Nauki Umysłu Chrystusa

Biblioteka Nauk Umysłu Chrystusa
Droga Mistrzostwa

Poczekaj chwilkę…

Lekcja 10

znaczek

Teraz zaczynamy.

I zaprawdę ponownie witam was, umiłowani i święci przyjaciele. Przychodzę – my przychodzimy, by trwać z wami, ponieważ znów o to poprosiliście. Poprosiliście, żeby ten Jeden, którego zwiemy Abba, pojawił się poprzez Jego stworzone formy – jako ja, Jeszua syn Józefa i jako my, których będziemy zwali „Rodem” i również poprzez tego mego umiłowanego brata, który jeszcze służy w fizycznym świecie jako fizyczny przekaźnik tej Mądrości, tej Energii, którą Ojciec Naprawdę Jest.

Ojciec Jest tym, czym Wy Jesteście. Dlatego też poprosiliście o prowadzenie ku rozpoznaniu, że tylko Bóg istnieje, wysyłając modlitwę do mnie i do Rodu, i do waszego Stwórcy, by objawił się wam stopniowo. To znaczy, aby wyłaniał się powoli tak, by nie zwiększać w was lęku. A jednak w Rzeczywistości wasza modlitwa była pragnieniem przebudzenia się ze snu małego ja do Rzeczywistości, w której nie ma nic innego, jak tylko Bóg i Wy Tym Jesteście. Dlatego też zaprawdę, umiłowani przyjaciele, jako Ten Jeden stworzony i zrodzony z Umysłu Abby, przychodzę jako wasz brat i przyjaciel, przychodzę do was, którzy jesteście stworzeni i szerzycie Miłość Boga w obszarze formy. A jednak istnieje tylko Bóg.

Będę z wami zawsze, aż do skończenia wszelkich światów. To znaczy, do skończenia wszelkich złudzeń. Od owej chwili Stworzenie będzie szerzyło Siebie z doskonałą jasnością, doskonałą przejrzystością, tak jak Bóg zwyczajnie szerzy Boga w radosnym ekstatycznym akcie stawania się formami Stworzenia po prostu po to, by świętować i chwalić Boga. Albowiem samym celem wszelkich stworzonych form świadomości jest wyrażanie chwały Stwórcy.

Nie jest możliwe wyrażanie chwały Stwórcy bez miłowania siebie w pełni. Bez objęcia i miłowania tego szczególnego przejawu Boga jako ty, nie możesz w pełni wkroczyć w najpełniejszy wyraz chwały Stwórcy. Dlatego też słyszeliście, jak mówię wam wielokrotnie, że zasłona, która oddziela was od Królestwa, jest brakiem miłości Siebie. Miłość Siebie jest istotna dla powrotu do Królestwa. Albowiem miłość Siebie jest Miłością Stwórcy. Nie możesz kochać Stwórcy, podczas gdy odrzucasz Jego Stworzenie.

Zaprawdę więc, umiłowani przyjaciele, wiedzcie dobrze, że my, którzy przyszliśmy do was, my którzy przychodzimy do was od dnia i godziny, i chwili, kiedy zaczęło się to dzieło jakieś dwanaście lat temu – od tego momentu, gdy po raz pierwszy pojawiłem się w umyśle tego mego umiłowanego brata – zawsze byliśmy jako „my”, a nie tylko „ja” jako Jeszua syn Józefa. Albowiem zaprawdę jest wielu z nas, którzy połączeni jesteśmy razem w tym, co zwiemy „Rodem”, który sięga daleko wstecz waszej historii czasu, tworząc to, co moglibyście nazwać w waszej naukowej terminologii rezonansem energii, która łączy Umysł Stwórcy poprzez epoki czasu, poprzez wiele indywidualnych umysłów aż do tej chwili.

Zaprawdę to właśnie ten Ród wzbudził tę linię zbawienia, która miała swą kulminację w mym wcieleniu jako Jeszuy syna Józefa. Scenariusz ten został napisany tysiące lat wcześniej. Połączenia energii były tworzone z pokolenia na pokolenie, z pokolenia na pokolenie, osiągając kulminację w mym narodzeniu jako człowieka, który otworzył się na Rzeczywistość Abby jako jedyną Rzeczywistość, poprzez którą Stwórca mógł szerzyć Doskonałą Miłość Siebie Samego i objawiać to Swym Dzieciom trwającym w zauroczeniu, dzieciom spętanym urokiem złudzeń.

To dzieło nigdy nie zostało wstrzymane. I zaprawdę niech będzie wiadome, że dzieło prowadzone przez Shanti Christo jest formą szerzenia się Rodu i współpracą z całością Rodu, tej linii Światła szerzącej się z Umysłu Boga w formy czasu w jednym celu – by obudzić każdy aspekt Synostwa. A czym może być Synostwo, jak nie tylko szerzeniem Boga w formie, w tym co jawi się jako osoba, która może tworzyć, która może wchodzić w święty związek, która może pamiętać pełnię Abby, będąc jednocześnie konkretną osobą w polu przestrzeni i czasu.

Tak więc cel Rodu się nigdy nie zmienił. I zaprawdę, wzrósł on w mocy przez praktykę i powiększanie swej liczebności. Wyobraź sobie więc pole energii, które przyciąga unoszące się wokół umysły. I gdy te umysły zaczynają współbrzmieć z przesłaniem czy słowem Boga, gdy jest ono wyrażane poprzez to pole energii, ten Ród, stają się one podobne do samego pola energii. Jak ktoś z nas powiedział kiedyś i jest to nadal zapisane w Biblii:

Niech ten umysł będzie w was, tak jak był również w tym, którego nazywamy naszym Panem, tym, którego znaliśmy jako Jeszuę syna Józefa czy jako Chrystusa.

Kiedy Paweł pisał te słowa, odnosił się do tego procesu, podczas którego uwalniasz się spod władania uroku oddzielenia, zaczynasz współbrzmieć z Umysłem Chrystusa, zaczynasz zajmować swe miejsce pośród tego poszerzającego się Rodu Światła – jako bezpośredni potomek, bezpośredni Uczeń Boga.

Dlatego też umiłowani przyjaciele, dobrze zrozumcie rolę, jaką odgrywacie, gdziekolwiek jesteście w tym wymiarze. Być może żyjecie gdzieś na wsi otoczeni niewieloma sąsiadami. Być może żyjecie – jak to nazywacie? – w kondominium w Nowym Jorku. A jednak niezależnie od tego, gdzie jesteście, zajmujecie się czymś niezwykłym. Zajmujecie się procesem, który trwa od chwili, gdy ta mała, szalona, poważna myśl oddzielenia zrodziła się we śnie… zajmujecie się dokładnie tym procesem, poprzez który Stwórca koryguje złudzenie oddzielenia.

Nic nie dzieje się na waszej planecie, co nie byłoby z tym związane. Albo wyrażane jest oddzielenie, albo szerzona jest korekta oddzielenia. Jest tylko Niebo albo złudzenie piekła. Dlatego też zrozum, że jesteś niezwykłą istotą. Tam, gdzie jesteś, dane ci są okazje, z chwili na chwilę, żeby być Prawdą tego, kim jesteś, a co z tego wynika, aby być Światłem, które rozświetla świat. Jesteś częścią pradawnego Rodu, który sięga wstecz do czasów sprzed początku Stworzenia. Ta linia, ta nić Światła nigdy nie została przerwana ani utracona.

Ja, jako Jeszua syn Józefa, jestem zwyczajnym punktem kulminacyjnym zamanifestowania Tego w polu przestrzeni i czasu. I od tego momentu zaczęło się to rozprzestrzeniać i sączyć, że tak się wyrażę, w coraz więcej umysłów, gdy Synostwo budzone jest do współbrzmienia z Polem Energii, które jest Umysłem Chrystusa. Uczestniczycie w procesie ostatecznego przeistoczenia. Jesteście częścią pradawnego Rodu, który ma tylko jeden cel: pełne przeistoczenie ludzkiej świadomości w bycie, dosłownie, polem Umysłu Chrystusa, szerzącym Stworzenie w fizycznym\ wymiarze.

Przed ludzkością jest wiele niezwykłych rzeczy. Przed wami jest wiele niezwykłych rzeczy. Niezależnie od tego, jak głęboko weszliście w tę podróż, niezależnie od tego, jak wiele przeobrażających doświadczeń za wami, gdy fałszywa tożsamość się roztapia, a Rzeczywistość Abby rodzona jest w Umyśle uczynionym przez Boga, przed wami jest zawsze więcej. Zawsze jest więcej. Albowiem Ojciec nigdy nie przestaje szerzyć Siebie w formach Swego Stworzenia – nigdy. To, czym jest dusza, nawet poza okresem życia ciała, nigdy nie może umrzeć, ani też nigdy nie zostanie ukończone. Albowiem Stworzenie jest nieskończonym procesem szerzenia dobra, świętości i piękna.

Zrozum więc dobrze, nie jesteś zwykłą osobą. Nie kroczysz już dłużej na tej planecie uśpiony. Być może żywisz myśli, które mówią:

Ciągle jeszcze jestem w drodze. Ciągle jeszcze nie rozumiem do końca tej Drogi Poznania. Zapiera mi dech w piersi, kiedy słyszę, że jest tylko Bóg i że Tym jestem!

Niech ci zapiera dech w piersi! Ciesz się tym doświadczeniem, wiedząc, że to jest dokładnie najdoskonalsza rzecz, jaka może się dziać w procesie przeistoczenia, przez jaki przechodzisz.

Jesteście już w rękach Abby. Przygarnia już was i wspiera wiele, wiele istot mieszkających w pozafizycznym wymiarze, które są częścią szerzącego się kręgu energii, który zwiemy „Rodem”. Jest nas wielu. Wiele z naszych imion jest wam znanych. Kim więc jesteśmy? Cóż, znacie mnie. Znacie Germaina. Znacie Marię. Znacie Abrahama i Mojżesza. Jest wielu, wielu innych. Znacie imiona proroków z Tory.

Cały Ród wyraził Siebie przez zrodzenie tego, co zostało nazwane żydowskim Narodem, który niesie tę wielką linię Mesjańską, mającą swoją kulminację w mych narodzinach, Jeszuy syna Józefa. Jesteś częścią bardzo starej Rodziny.

Stajesz się jednym i tym samym, co pole lśniącego, promiennego Światła, którym jest Czystość Miłości Boga, jaśniejąca przez świadomość i przenikająca krainę materii, przenikająca fizyczny wymiar.

To czyni cię nie zwykłym lecz niezwykłym. Albowiem bez fanfar i bez zewnętrznych rytuałów, które często rzucają urok na serce i umysł (ego uwielbia rytuały), zaprawdę przeszedłeś już przez wiele inicjacji. Dzień i godzina, w której po raz pierwszy otworzyłeś się na mnie poprzez tę szczególną formę komunikacji, poprzez tego mego umiłowanego brata, były czasem przejścia inicjacji. Udzieliłeś zgody, by twój Stwórca przeistoczył twe jestestwo, tak by stało się przekaźnikiem, przez który Stwórca szerzy Samego Siebie. A Bóg jest tylko Miłością. Bóg jest mądrością Umysłu Chrystusa. Bóg jest Synostwem.

Chcę cię zaprosić w tej godzinie, ponownie na Drodze Poznania, byś Poznał i w pełni zaakceptował, że jesteś w niezwykłym towarzystwie. Nie kroczysz już dłużej na tej planecie pogrążony w śnie. Zacząłeś już spoglądać poza złudzenia, przenikać to, co do tej pory pokazywały ci oczy, mówiąc, że jesteś tylko formą i tańcem materii, i molekuł, tańcem osób, ciał i ego. Zacząłeś dostrzegać niewidoczną linię, niewidoczny taniec, który trwa prawdziwie. Zacząłeś mieć wizje i sny. Zacząłeś odczuwać inspirację. Zacząłeś uczyć się wybaczania, uzdrawiania i nawet miłości do siebie.

Miłość siebie jest doskonałością wszelkiej duchowej praktyki. Miłość siebie jest ostatecznym, jaśniejącym Promieniem Światła, które oświeca serce wyodrębnionego Promienia Światła, jakim jesteś. Miłość siebie przemienia umysł, ciało emocjonalne i nawet ciało fizyczne do tego stopnia, że mocno przenika Światłem komórki ciała.

Dlatego też zaprawdę, umiłowani przyjaciele, gdy wkraczamy w ostatnią część Drogi Poznania, przychodzimy w tej godzinie, by dzielić się z wami, że nie tyle dochodzimy do punktu kulminacyjnego czy też do końca, ale do punktu wyjścia dla tego, co nadejdzie. Przez te trzy lata, staraliśmy się pomóc wam rozproszyć wasze złudzenia, zmiękczyć wasze serca i umysły, abyście byli coraz bardziej chętni, byście się mniej lękali. Stając się mniej zalęknionymi, zaprawdę, otworzyliście się coraz bardziej na przewodnictwo Ducha Świętego.

Każdy wybór Miłości był wynikiem przeistoczenia, jakie toczy się w alchemii twej duszy. Jesteś niezwykłą istotą. Zostałeś poddany inicjacji wejścia w linię czy też nić Światła, którą nazwaliśmy Rodem, Świętą Rodziną oddaną przejawianiu i wypełnianiu Pojednania – przebudzeniu Synostwa jako Umysłu Chrystusa.

Wszystko, co czynisz w każdym momencie, kiedy oddajesz się Miłości – niezależnie od tego, czy żyjesz na wsi czy w kondominium w Nowym Jorku – rozbudowuje tworzone pole energii, które pewnego dnia przechyli szalę i rozpuści wszystkie złudzenia z wszystkich umysłów. Twoje Życie więc jest Życiem w służbie Synostwu, niezależnie od form, w jakich się toczy. Twe jedyne zadanie więc, to podejmować każdego dnia decyzję, by od nowa poddawać się, by pragnąć Pojednania, wyrażać intencję przyjęcia Pojednania, przyzwalać przeistoczeniu zaistnieć i poddawać się Prawdzie:

Abba, jesteś jedyną rzeczą, która istnieje. Dlatego też żadnego sensu nie ma nawet mówienie: „Nie moja wola, lecz Twoja”, albowiem Twoja jedynie Istnieje. Jak spędzimy dzisiejszy dzień?

Każde doświadczenie, przez jakie przechodzisz, jest, że tak powiem, ponownym tasowaniem kart, gdy twe życie zmienia się, opada i wznosi, a cuda zaczynają napływać. Starzy przyjaciele odchodzą, nowi przychodzą. Wszystko to jest procesem, dzięki któremu twoje szczególne wyrażanie Abby jest przeistaczane w Moc i Czystość Chrystusa.

Jesteśmy z tobą, gdziekolwiek idziesz. Drugą rzeczą, jaką chcę się z tobą podzielić dzisiaj, jest to, że masz dostęp do mocy Rodu. Albowiem w pierwszej chwili, gdy dokonałeś wyboru, by słuchać mnie mówiącego przez tego mego umiłowanego brata, przeszedłeś przez bramę inicjacji. I przeistaczanie trwa od tamtej chwili, w takim stopniu, w jakim jesteś chętny, by na to pozwolić. W tamtym momencie – pozwól, że użyję terminu z waszego świata – zostałeś „wpięty w obwód” Rodu.

Chcę więc was zaprosić w tej lekcji, byście rozpoznali, że to nie tylko Jeszua syn Józefa przejawił pełnię Umysłu Chrystusa, ale są zastępy, Niebieskie zastępy… oto skąd pochodzi cały ten język – z żydowskiej Tory i nawet Nowego Testamentu, przejęty następnie, nawiasem mówiąc, przez coś zwanego „Chrześcijaństwem”, o którym wiem niewiele, jako że zaprawdę jestem, czy też byłem jako człowiek, Żydem. Jednak poza tym wszystkim, pochodzę z linii Światła, wyrażającego Się przez tradycję żydowskiej Rodziny. A wszystko to zostało doskonale ułożone przez Abbę.

Nie jest to jedyna linia. Są inne – uniwersalne linie, które obejmują całość ludzkiego doświadczenia. Wszystkie dusze mają swój ród. Są linie wyrażające się poprzez Indie. Są linie wyrażające się poprzez to, co teraz znane jest jako Tybet. Są linie czy rody, które szerzą się przez kraje Ameryki Południowej. Są linie czy rody, które szerzą się przez Indian Ameryki Północnej. Rozumiecie?

Wszystkie te linie są jak osadzone w piaście koła szprychy sięgające w najdalsze obrzeża snu oddzielenia, przyciągając i wzywając do siebie Synostwo. Tak więc niezależnie od tego, czy jesteś Inkiem, Majem, czy Anasazi, czy Tybetańczykiem, czy Żydem, czy też nawet jeśli jesteś z Nowego Jorku, zaczynasz się stawać nieodłączną częścią Jednego Umysłu, który rozpoznaje Rzeczywistość niewidzialnego, przenikającą królestwo widzialnego. Zaprawdę zajmujesz miejsce po prawicy Boga. Macie taki zwrot w waszym języku: „on lub ona jest jego prawą ręką”, co oznacza kogoś, kto jest wsparciem i działa tylko, by pełnić wolę osoby będącej u władzy. To jest piękny zwrot i wyraża, czym jest prawidłowa umysłowość.

Dlatego też, zaprawdę, zrozumcie dobrze umiłowani przyjaciele, nawet jeśli masz osiemdziesiąt pięć lat i siedzisz w swym wygodnym bujanym fotelu, wierząc, że twe życie dobiega końca, ono nigdy nie może się skończyć. Ciało-umysł zostanie złożony w prochu ziemi, lecz ty już wsiadłeś do pospiesznego pociągu. Zaprawdęjesteś mistykiem. Zaprawdę przechodzisz przez proces przeistaczania i wzmacniasz moc Rodu, by przywrócić Niebo na Ziemi i ponownie ustanowić Umysł Chrystusa w całym Synostwie. I nawet kiedy ciało zgaśnie, zostanie „wyznaczona ci nowa praca”, to wszystko.

Ty – ty słuchający tych słów – jesteś nieskończenie ważny w wyrażaniu dzieła zwanego Shanti Christo. To więcej niż organizacja, dużo więcej niż święty skrawek ziemi, do którego pewnego dnia wielu przyjdzie i zostanie uzdrowionych – to znaczy wejdą w Umysł Chrystusa po prostu mocą wkroczenia w wir Czystości, jaki został tam ustanowiony. Już trwasz w tym procesie. Gdy ta Czystość jest ustanawiana w tobie, w dosłowny sposób wpływasz na stworzenie i szerzenie, i rozprzestrzenianie się tego wiru na tej połaci ziemi, która istnieje już od bardzo długiego czasu. Jest to portal, brama – wiele nazw można by tutaj użyć – która bierze umysł i przenosi w inne przestrzenie. Zwykłe przebywanie na tej ziemi już przeistacza.

Dlatego też dobrze zrozumcie, jak bardzo ważni jesteście. Wielu z was będzie postrzegało się w roli zwyczajnego odbiorcy w tej organizacji. Jednak, gdy przyjmujesz, dajesz, a gdy dajesz, przyjmujesz. Jesteś częścią Rodu, polem energii tworzącej wir, który ma moc pokonania złudzeń. Wielu z was dostrzega to obecnie w swoim osobistym życiu. Wielu z was jest świadkiem zwiększającej się mocy wyrażanej przez tę dwójkę, która połączyła się jako jedno w fizycznym wymiarze i oczekiwała wezwania, by się do mnie przyłączyć, a następnie wcieliła w życie zrodzenie Shanti Christo. Myślę, że wymienianie imion nie jest tutaj konieczne.

Ci z was, którzy jesteście świadkami tej zwiększającej się mocy w każdym z nich indywidualnie i zbiorowo, jesteście dosłownie świadkami dokładnie tego, o czym mówię – że ten wir energii rozszerza się i pogłębia. Jesteście dosłownie świadkami skutków zwiastujących to, co ma się wydarzyć, kiedy przyjdzie dzień, gdy nie będzie potrzeby wypowiedzenia choćby jednego słowa. A jednak poprzez zgromadzenie Rodu osoby, które są przyciągane, zostaną uzdrowione – spontanicznie – i w bezpośredni sposób osiągną oświecenie.

Wszyscy jesteście tego częścią. Oto jak niezwykli jesteście! A to jest zaproszenie, jakie nieustannie do was kierujemy. Nie myślcie, że Shanti Christo jest po prostu kolejną światową organizacją. Najgłębsze poziomy przeistaczania już się dokonują poprzez ten Ród, tę Linię, ten Promień Światła. Dlatego też, zaprawdę, obejmijcie to, czym jesteście, szanujcie to, czym jesteście, szerzcie to, czym jesteście. Idźcie i nauczajcie wszystkie narody. Niech wiedzą, że znów przyszedłem i że ten przejaw zwany Shanti Christo będzie się stawał coraz bardziej podstawowym narzędziem, poprzez które Ród tworzy wir, bramę, inicjację, energię przeistaczania, która przyspieszy Oświecenie czy Pojednanie Synostwa.

Dlatego też zrozumcie dobrze, że to, co będzie się działo w nadchodzących dniach, tygodniach, miesiącach i latach, to wspólny rozwój grona osób dojrzewających na drodze Umysłu Chrystusa, dojrzewających na poziomie oddania i zaangażowania się, ponieważ zrozumieją swą niezwykłą rolę, jaką odgrywają w dużo większym planie niż ich osobiste życie. Zaprawdę, Rodzina będzie rosła. I wiele się dzieje, by to się wydarzyło. Ród nigdy nie przestaje pracować w ustanawianiu sieci Światła, która pozwala na wyrażanie tego Światła – widzialnie – przez narzędzie zwane Shanti Christo. Dobrze wiemy, że gdy żyjecie swoim życiem osobistym, pozornie oddaleni od siebie o wiele, wiele kilometrów, często z ograniczonym kontaktem w trzecim wymiarze, łatwo jest ulec rzuconemu przez umysł urokowi, że nic wielkiego się nie dzieje. A jednak powiadam wam: To się wydarzy z wami lub bez was.

Zaproszeni więc jesteście, byście zajęli swe prawowite miejsce, wchodząc w pełne oddanie się temu niezwykłemu przejawowi, który zaprawdę, ostatecznie dotknie wszystkie zakątki waszej planety. Taki był jego cel od bardzo, bardzo, bardzo dawna. Zrodzenie Shanti Christo jest doskonałym przejawem tego, co było równie ważne jak moje narodziny i moje ukrzyżowanie, i moje zmartwychwstanie. To wszystko jest częścią tego samego scenariusza.

Coś w tobie przyciągnęło cię do mnie. Coś w tobie przyciągnęło cię do Rodu. Coś w tobie znalazło współbrzmienie z Shanti Christo. Albowiem te słowa niosą ze sobą wibrację wezwania, o którym wam powtarzam od bardzo dawnych czasów, a które pewnego dnia „usłyszycie”, gdy „powstaniecie z martwych” (by użyć chrześcijańskiego zwrotu) – gdy podążycie za wezwaniem do przebudzenia duszy, wezwaniem do powrotu do Domu, do Rodziny, do Rodu, do celu Pojednania.

Zaprawdę więc, umiłowani przyjaciele, nie możecie już dłużej mieć zwykłego dnia. Dobrze byłoby, gdybyście zaakceptowali fakt – i bawmy się tym dobrze – że przybyliście tutaj z misją. Jesteście zwiastunem Światła, zwiastunem Nowego Dnia, Nowego Świtu. Jesteście tymi, którzy szerzą Światło i Miłość Boga poprzez Stworzenie, dzięki chęci pozwolenia Światłu, by przeistaczało wasze człowieczeństwo. Wasze człowieczeństwo zostaje przeistoczone, gdy obejmujecie swoje człowieczeństwo i widzicie je w całości świętym.

Albowiem, widzisz, złudzeniem jest przekonanie, że życie jako ciało-umysł to pomyłka, że żyjesz w zatrważającym świecie, że jesteś ograniczony i mały, że jedyną rzeczą, jaką możesz uczynić, to wkładać całą swą energię w próbę przetrwania, że wszystko, co możesz czynić, to tamować emocje i udawać, że ich nie ma, próbując zaprzeczać mocy Chrystusa, którą jesteś… mocy przynoszenia do każdej chwili cudu Miłości i pamięci, i Pojednania.

Zaprawdę, nic was nigdy nie ogranicza na żaden sposób. A Umysł, który służy Duchowi Świętemu, jest Umysłem Chrystusa, jest Umysłem Abby, jest Tożsamością twej duszy; to wszystko jest jednym i tym samym – Umysł, który służy Duchowi Świętemu, zaprawdę jest na zawsze nieograniczony i jest częścią niezwykłej Rodziny zwanej Rodem, którego dzieje, zaprawdę, można prześledzić w historii żydowskiego narodu, żydowskich rodzin. Sięgają one wstecz, zanim ten ród, ta rodzina, ten naród zostały zrodzone. Kształtowane były przez czasy Egiptu, przez czasy Persji. Mają one pewne korzenie w starożytnych Indiach. I zaprawdę mają korzenie sięgające poza fizyczną Ziemię.

Dlatego też nie jesteście osamotnieni i nigdy nie powinniście umniejszać swojej roli. Proszę, zrozumcie, że kulminacją Drogi Poznania było pragnienie i próba zaproszenia was głębiej, głębiej i jeszcze głębiej – owszem, wiemy, że umysł zderza się ze swymi punktami lęku i musi przeczekać, ustabilizować się przez tydzień albo rok, albo dziesięć wcieleń, zanim będzie chętny, by kroczyć dalej. Jednak jesteście wolni nawet pośród swych najgłębszych lęków, by powiedzieć „Tak!” przeistoczeniu. Albowiem ciemność nie ma żadnej mocy nad Światłem. I często, a w istocie zawsze, kiedy jesteście w punkcie największego odczuwania swej ciemności, największego poczucia, że Światło po prostu nie może się do was przedrzeć, że nigdy nie będziecie w stanie doznać oświecenia – właśnie w takim momencie wystarczy, żebyście tylko zaprosili Światło. A Światło zacznie przemieniać ciemność. Właśnie wtedy, gdy jesteście na skraju ciemności, od świtu dzieli was tylko jeden oddech.

Gdy przeistaczasz swe człowieczeństwo, przeistaczasz pole energii człowieczeństwa –to proste i oczywiste –wcielasz Chrystusa w ten świat. Wskrzeszasz i budzisz „zmarłych” do Życia Wiecznego.

Teraz więc gdy idziemy dalej, czasami pojawią się wskazówki od tych, których nazywam Rodem. Wiele się wydarzy. Przyspieszenie jeszcze nabierze rozpędu. I zaproszenie wyjdzie do wielu, bardzo wielu. Zajmij więc swe prawowite miejsce i poniechaj skrywania swego Światła pod korcem. Jeśli są tacy, których znasz, a którzy jeszcze nie wiedzą o twoim zaangażowaniu się w Shanti Christo, to już czas, byś dał sobie prawo wyjścia poza lęk i powiedział im o tym. Zaprawdę nadszedł czas, by wstać i zostać policzonym w poczet tych, którzy oddają się przeistaczaniu ludzkiej świadomości poprzez Ród Chrystusowego Umysłu – proste i oczywiste.

A zatem jesteś niezwykle ważny. Musisz zacząć dyscyplinować umysł, by nie umniejszać swej roli, nie postrzegać siebie jako oddzielonego od innych, abyś zaczął podejmować działania w celu tworzenia kanałów komunikacji, nawet w tym trójwymiarowym królestwie (trzech wymiarów). Już czas, by każdy z was osobno wyszedł z cienia i włączył się w rodzenie Shanti Christo, zamiast czekać na jego założycieli czy na tę garstkę, która, jak się wydaje, zaszła trochę dalej niż ty. Jesteś Tym Jednym – ty, słuchający tych słów. I jeśli tylko zechcesz wyjść z cienia, cała moc Rodu będzie cię wspierała.

Zatem zaproszenie jest zaprawdę śmiałe. A „stawka”, że tak powiem, zawsze była wysoka. Olbrzymim marzeniem jest przemienić sen oddzielenia w Sen Doskonałego Pamiętania. Nie jesteś mały. I nie jesteś osamotniony.

Wielu z was zaczyna być coraz bardziej świadomymi, że wy również mnie słyszycie. Niech ten proces trwa i się pogłębia. Stańcie się równorzędnymi narzędziami przekazu, które szerzą Pojednanie przez Umysł Chrystusa, poprzez to, co zwie się Shanti Christo, poprzez was. Ten mój umiłowany brat został zwyczajnie wybrany bardzo dawno temu, aby być głównym inicjatorem tego procesu w przestrzeni i czasie. Jego bratnia dusza, jak to możecie nazwać, była częścią tej umowy, a jednak był to tylko pierwszy krok. Zaprawdę pójdą oni dalej z tobą lub bez ciebie. A jednak, aby to dzieło się spełniło w najszybszym możliwym czasie, wymagane jest zaproszenie Rodu wystosowane do ciebie – ciebie, który jesteś częścią tego Rodu:

Gdzie możesz wyjść z cienia z większą śmiałością?

Gdzie możesz znaleźć rubież swego lęku, przywołać wsparcie Światła i przejść przez ten lęk?

Gdzie możesz wrzucić do stawu kamyk, który roześle fale wibracji tego Rodu poprzez ciebie na zewnątrz, do świata? Albowiem świat nie ma nad tobą mocy.

Mam nadzieję, że ten nasz dotychczasowy prosty przekaz wstrząsnął trochę twym umysłem, a ty zostałeś wprowadzony w głębsze wyciszenie, i że umysł twój został przyprowadzony z powrotem do Rzeczywistości tego, co na samym początku przyciągnęło cię do tej wibracji. Albowiem w tym momencie twe serce zostało szeroko otwarte poprzez bramę inicjacji. To właśnie twoja dusza przyciągnęła cię z powrotem do mnie, albowiem twa dusza zawsze znała Prawdę i po prostu odpowiedziała na wezwanie.

Jednak potrzebna jest czujność i dyscyplina, by zawsze, każdego dnia pamiętać, żeby znów się nie pogrążyć we śnie. Albowiem pokusa tego świata jest prosta: zacznij myśleć, że ci wszyscy chodzący we śnie w świecie, mają większą wiedzę niż ty. I skoro tak wielu z nich śpi, może bycie uśpionym jest sposobem istnienia. Nie, nie jest! Albowiem wszyscy śpiący zostaną przeistoczeni w mgnieniu oka. Śpiący wzywają we śnie, by ktoś ich z tego snu wybudził, służąc przykładem, wyrażając i komunikując ożywiającą wibrację Światła, która jest obecnością Boga.

Zaprawdę, dokonałeś wyboru, by wejść w ten wymiar jako część olbrzymiego dzieła, które toczy się w wielu wymiarach. Zaprawdę, jesteś częścią bardzo dużej Rodziny.

W nadchodzących miesiącach i latach będziecie ponownie otrzymywać ode mnie przesłania. Wielu z was będzie nadal pogłębiało swą umiejętność bezpośredniego komunikowania się ze mną. Szanujcie i kochajcie się nawzajem. Szanujcie i kochajcie się nawzajem. Rozpoznajcie, że zeszliście się razem nie po to, by żyć zwykłym życiem, lecz by odegrać największy spektakl, jaki kiedykolwiek został ustanowiony w ludzkim wymiarze. Oto twoja rola, twoja funkcja, twój cel i twoje Życie.

Zatem dobrze zrozum, że w nadchodzących miesiącach zaczniesz widzieć i będziesz świadkiem jeszcze większych cudów i objawień. Ci z was, którzy patrzyli ostatnio uważnie, już wiele z tych cudów widzieli. Zaprawdę będą się one nadal wzmacniały i nastąpi ich przyspieszenie. Niektórym cuda będą się wydawały coraz większe. Lecz ci z was, którzy uważnie patrzyli, będą wiedzieli, że w cudach nie ma stopni trudności i żaden nie jest większy od drugiego. Wir energii zostaje ustanawiany. Pojawiają się pewne oczyszczenia. I nadszedł czas na to, co można by nazwać głównym skokiem w kolejny krąg energii.

Odezwą się różni członkowie, że tak powiem, tego Rodu, którzy działają aktywnie za kulisami, lecz nie wyszli z cienia, by przemówić. Wspomnieliśmy już kiedyś o tym. Niektórzy z was o tym zapomnieli. A jednak ten czas nadchodzi bardzo szybko. Zaprawdę odezwie się Ta Jedna, którą nazywałem moją Matką, którą znacie jako Marię. Zaprawdę odezwie się Ten Jeden, którego znacie jako Mojżesza. I będą jeszcze inni.

Odezwą się ci, którzy wydają się być bardzo zwykłymi cielesnymi ludzkimi istotami, którzy będą przyciągani, by przyłączyć się do tej organizacji, ponieważ współbrzmią oni z wibracją, która jest ustanawiana na planecie. Słuchajcie ich wszystkich uważnie. Nie wyróżniajcie specjalną wartością przekazów ode mnie czy od innych z pozafizycznej przestrzeni. Lecz nasłuchujcie linii czy też wątku Prawdy, która przemawia Rzeczywistością, jaką znasz w swym sercu.

Zaprawdę wielkim dla mnie zaszczytem było wybranie mnie przez Ojca, bym przeszedł przez to precyzyjne jak laser oczyszczenie zwane ukrzyżowaniem i zmartwychwstaniem, jako część dużo większego obrazu. Wielkim zaszczytem dla mnie jest bycie Tym, poprzez którego otworzyliście swe serce na Miłość Boga. Wielkim zaszczytem jest służenie jako Zbawca i Mesjasz. Jednak naprawdę to nie jest koniec. Albowiem koniec może nadejść tylko wtedy, kiedy doskonała równość Chrystusa zostanie ustanowiona we wszystkich sercach i umysłach. Przyłącz się do mnie w tym wielkim dziele. Przyłącz się do mnie – nie unikaj tego, do czego wzywa cię twoje serce. Przeciwnie, zanurkuj jeszcze głębiej!

Nigdy was nie opuszczę i nigdy nie cofnę ręki od tego dzieła, aż zaprawdę wszystko nie zostanie ukończone. Zaprawdę będę się z wami często kontaktował w przyszłości, choć narzędzia, jakich użyję do komunikacji, mogą być czasami zaskakujące.

Pozostańcie w pokoju umiłowani przyjaciele – umiłowani bracia… i siostry… nawiasem mówiąc, zaprawdę – siostry – musicie zacząć jednoczyć się z większą mocą w wyrażaniu Umysłu Chrystusa poprzez żeńską formę. Ale na razie wystarczy, tyle na ten temat.

Zaprawdę zawsze cię kocham. I udzielam się we wszystkich umysłach wezwanych do przebudzenia. Jestem tylko waszym bratem i przyjacielem, zawsze oddanym ujawnianiu tego, co mój Ojciec zechce ujawnić wam przeze mnie – w najbardziej odpowiedni sposób, w najbardziej odpowiednim czasie. Jesteś taki jak ja. I razem przemienimy ludzkość. Ja byłem pierwowzorem tego, co ma nadejść, przejawem w przestrzeni i czasie tego, co jest wszystkim przeznaczone. Jednak to przeznaczenie jest tylko przypomnieniem sobie tego, czym zawsze byliście poza zasłoną złudzeń.

Pokój jest zawsze z wami. Pokój jest zawsze z wami. Usłyszcie wezwanie. Zaakceptujcie zaproszenie. I idźmy dalej w największej z kiedykolwiek opowiedzianych historii!

Amen.



Wybierz odbiorców z listy rozwijalnej i/lub wprowadź adresy email w poniższym polu.